![]()
|
16 sierpnia - 16 września 2001 |
| Przygotowana przez Zamek Królewski na Wawelu wystawa ma na celu ukazanie związków, jakie łączyły tego znakomitego rzeźbiarza z Krakowem i Wawelem. Dunikowski był związany w okresie młodzieńczym ze sławnym krakowskim kabaretem "Zielony Balonik"; w latach międzywojennych brał żywy udział w życiu kulturalnym miasta, stał się jedną z bardziej znanych osobistości Krakowa i bohaterem wielu krążących po mieście anegdot. Prezentowane na wystawie dzieła są częścią przedwojennej wawelskiej kolekcji, w której skład wchodziły 24 rzeźby z wczesnego okresu twórczości, ofiarowane przez artystę 18 marca 1920 roku. Inwentarz zbiorów artystycznych Państwowych Zbiorów Sztuki na Wawelu z roku 1932 wymienia - oprócz tu eksponowanych - następujące prace: Madonnę, dwie grupy tworzące Adorację Chrystusa naturalnej wielkości i dwa modele w zmniejszonej skali, Zwiastowanie, Macierzyństwo oraz 3 głowy męskie. Na Wawelu znajdował się również wspaniały zespół Głów wawelskich, liczący 12 rzeźb w drewnie i około 16 w gipsie. Na podstawie wspomnianego Inwentarza zbiorów artystycznych opracowany został katalog dzieł zachowanych oraz zaginionych (wyjątkiem są dwa późniejsze nabytki - Bolesław Śmiały i Głowa Adolfa Szyszko-Bohusza). Ekspozycja została podzielona na cztery części: OKRES SYMBOLICZNY, W KRĘGU JEZUITÓW, PORTRETY, GŁOWY WAWELSKIE, wzajemnie się dopełniające i przenikające. Symboliczne treści Fatum, Kobiet brzemiennych czy Ewy I, znalazły ukoronowanie w pełnej dramatyzmu i niepokoju kompozycji do portalu kościoła oo. Jezuitów, a portrety z okresu młodzieńczego mają kontynuację w Głowach wawelskich. |
|
![]() |
I. OKRES SYMBOLICZNY Fatum, Ewa I, Kobiety brzemienne I (fot.), II, III i IV, zainspirowane filozofią Stanisława Przybyszewskiego, w symboliczny sposób ukazujące tajemnicę bytu oraz istotę macierzyństwa, są wynikiem głębokich przemyśleń artysty, jego pełnej pesymizmu refleksji nad człowieczeństwem i kruchością ludzkiej egzystencji. Kazimierz Wyka uznał Kobiety brzemienne za "główne dzieło rzeźby polskiej"; tego samego zdania był Mieczysław Wallis: "Gdybym miał wskazać szczytowe osiągnięcia secesji polskiej, wymieniłbym witraże franciszkańskie i ozdobniki graficzne Wyspiańskiego, witraż ze św. św. Katarzyną i Barbarą Mehoffera, Kobiety brzemienne Dunikowskiego, pomnik Chopina Szymanowskiego". Kobiety brzemienne II i III powróciły na Wawel w roku 1999; uszkodzone w niewyjaśnionych okolicznościach, po raz ostatni były eksponowane w dobrym stanie na dwóch wystawach monograficznych Dunikowskiego w latach 1948-1949. Prezentowanym rzeźbom towarzyszą zdjęcia ukazujące zaginione prace Dunikowskiego, znajdujące się przed II wojną światową w zbiorach wawelskich. |
![]() |
II. W KRĘGU JEZUITÓW 1 grudnia 1910 w Warszawie Dunikowski podpisał umowę dotyczącą wykonania rzeźb do portalu kościoła jezuickiego p.w. Serca Jezusa przy ul. Kopernika w Krakowie, wznoszonego przez architekta Franciszka Mączyńskiego. Artysta stworzył symboliczną kompozycję Adoracja Chrystusa, złożoną z centralnej postaci Zbawiciela oraz grup bocznych - Mnisi i Rodzina. Przed II wojną światową w zbiorach wawelskich znajdowały się gipsowe odlewy obu grup w skali 1:1, dwa zmniejszone modele oraz - jedyne zachowane - studium do postaci Chrystusa (fot.). Oprócz tej rzeźby wystawiony jest również Portret Franciszka Mączyńskiego, powstały podczas prac nad kompozycją. Uzupełnienie stanowią zdjęcia archiwalne ukazujące zaginione rzeźby Mnisi i Rodzina oraz zrealizowaną dekorację portalu kościoła. |
![]() |
III. PORTRETY Dunikowski był znakomitym portrecistą, świadczą o tym eksponowane w tej części wystawy wizerunki osób współczesnych Dunikowskiemu i postaci historycznych, łączące w sobie świetną charakterystykę psychologiczną portretowanych z nowoczesną formą, będącą wynikiem długich poszukiwań artystycznych rzeźbiarza. Galerię otwiera portret malarza Henryka Szczyglińskiego (1881-1944)(fot.), towarzyszą mu podobizny: aktora Kazimierza Kamińskiego (1865-1928), działacza niepodległościowego Witolda Jodko-Narkiewicza (1854-1924) oraz aktora Ludwika Solskiego (1855-1954). W symboliczny sposób zamykają pokaz wizerunki: Dantego Alighieri (1265-1321) i Fryderyka Chopina (1810-1849), stanowiąc przejście do ostatniej części wystawy. |
![]() |
IV. GŁOWY WAWELSKIE Sala Poselska - zwana również Pod Głowami - to jedna z sal zamku królewskiego; jej strop zdobiły 194 głowy autorstwa Sebastiana Tauerbacha i współpracowników wykonane około roku 1540. Losy rzeźb były złożone, do naszych czasów zachowało się jedynie 30 głów. Po ich odzyskaniu w latach dwudziestych w. XX, podjęto decyzję o uzupełnieniu brakujących rzeźb w rekonstruowanym wówczas stropie. Z inicjatywy prof. Adolfa Szyszko-Bohusza, stojącego na czele Kierownictwa Odnowienia Zamku, zlecono na początku roku 1925 najwybitniejszemu polskiemu rzeźbiarzowi, profesorowi Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, Xaweremu Dunikowskiemu wykonanie zespołu głów. Umieszczenie współcześnie wykonanych rzeźb obok oryginalnych renesansowych napotkało na silny opór ze strony konserwatorów. Ostatecznie pod koniec roku 1928 zadecydowano, że w stropie pozostaną jedynie te drugie. Rzeźbiarz nie zrealizował całości ambitnego zamierzenia, powstało zaledwie kilkanaście głów w drewnie i około 70 w gipsie, jednak wybitne pod względem artystycznym dzieło zapewniło Dunikowskiemu zaszczytne miejsce w sztuce polskiej. W skład cyklu wchodzą portrety wielu wybitnych postaci, przede wszystkim tłumaczki i znawczyni literatury włoskiej Zofii Jachimeckiej, prezydenta Krakowa Karola Rollego, wiceprezydenta Krakowa Witolda Ostrowskiego, autoportret samego Dunikowskiego, a także tzw. głowy wizyjne, przede wszystkim wieszcza Adama Mickiewicza, króla Polski Bolesława Śmiałego, króla Polski i Francji Henryka Walezego oraz przedstawienia kobiet i mężczyzn stylizowane na renesansowe (fot. - Głowa uczennicy w wieńcu). Za podsumowanie rozważań dotyczących tak wybitnego dzieła, jakim są bez wątpienia Głowy wawelskie, może posłużyć opinia wybitnego krytyka sztuki Jana Kleczyńskiego: "Głowy wawelskie - to są portrety, których bym nie nazwał stylizowanymi, ale przeniesionymi w wiek XVI-ty, czy XV-ty. Są to po prostu mówiąc arcydzieła. Są żywe, tak wymowne i tak dalece z owych czasów, że można by je uznać za głowy zrobione przez nieznanego wielkiego mistrza renesansu".
|
|
Patroni medialni: |
|
![]()