W szkole modlitwy Sługi Bożej Matki Pauli Zofii Tajber
O modlitwie na serio
O modlitwie napisano sterty książek. Nie zawsze jednak, gdy chcemy się zacząć modlić "na serio", umiemy się przebić przez teoretyczne rozważania, by znaleźć odpowiedź na pytanie: Jak właściwie mam się modlić? Potrzebujemy na tej drodze przewodnika.
Dobry przewodnik to ten, który sam doświadczył trudu wędrówki i przed nami przetarł drogę. Chcę zatem zaprosić wszystkich, którzy szukają głębszego spotkania z Bogiem, do wspólnej refleksji nad modlitwą w oparciu o "drogowskazy", jakie pozostawiła na tej drodze Sł.B. Matka Paula Tajber. Korzystając z jej doświadczenia wiary, możemy uczyć się jak spotykać Boga w codziennym życiu, pośród zwykłych spraw i wydarzeń.
Ta wspólną drogę rozpoczniemy po wakacjach, a teraz na czas letniego odpoczynku, chciałabym podzielić się z wami tylko jedną myślą o modlitwie "wakacyjnej":
Jeśli modlitwa jest dla Ciebie tylko obowiązkiem, to gdy przychodzi czas odpoczynku, będziesz miał ochotę zwolnić się i z tej "pracy". I nie zamierzam tu pogrozić palcem i powiedzieć: "Od modlitwy nie ma wakacji!". Wydaje się, że to nie jest dobre rozwiązanie. Spróbujmy raczej odkryć modlitwę jako odpoczynek. Czas wolny skłania nie tylko do szukania rozrywki i atrakcji, ale i do chwil refleksji i wyciszenia. Te chwile mogą być szansą, by odkryć obecność Boga. W zabieganiu codzienności ta spokojna, miłująca obecność nam umyka. A jednak On jest i nie tyle czeka na to, byś wiele robił dla Niego, ile na to, byś się ucieszył Jego obecnością. To będzie naprawdę dobra modlitwa. Serio.
"Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego.
Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć:
orzeźwia moją duszę" (Ps 23,1-3).
s. Bogna ZDCh
|