|
Z nauczania Ojca Świętego
Powołanie do życia konsekrowanego - mimo swych wyrzeczeń i doświadczeń, a raczej właśnie dzięki nim - jawi się na tle całego życia chrześcijańskiego jako droga światła, nad którą czuwa spojrzenie Odkupiciela: "Wstańcie, nie lękajcie się!"
Jan Paweł II Vita Consecrata
Pozdrawiam w Chrystusie Panu!
Dotarł dziś do moich rąk styczniowy numer "Głosu". Nauczanie Jana Pawła II w jakiejś formie winno znaleźć miejsce. Należałoby się tylko zastanowić w jakiej, przy tak różnorodnym pod każdym względem czytelniku. Dla mnie osobiście Magisterium Kościoła, a szczególnie encykliki, adhortacje, listy Jana Pawła II są bardzo ważne, mogę powiedzieć, że coraz ważniejsze, i śledzę je na bieżąco. Odważę się powiedzieć, że ma to wpływ na moje życie. W tym roku postanowiłam, pod wpływem inicjatywy miesięcznika dominikańskiego
"W drodze", który ma zamiar w każdym numerze w jakiś sposób powrócić do kolejnych encyklik, przeczytać i przemyśleć jeszcze raz (po raz pierwszy wszystkie) Encykliki Jana Pawła II.
Właśnie kończę lekturę Redemptor Hominis, z jednoczesnym czytaniem wybranych dokumentów Vaticanum II. Pamiętam, że podczas pierwszej lektury było to dla mnie trudne. Dziś jest mi bliskie, zrozumiałe. Więc nie stoimy w miejscu? Idziemy w Kościele, z Kościołem - z Chrystusem, w Chrystusie... Bogu niech będą dzięki!
Zatrzymałam się, myśląc o darze konsekracji, na niezatartej pieczęci, znamieniu chrztu świętego i bierzmowania, jaki otrzymuje w darze każdy chrześcijanin. Tę pierwotną pieczęć otrzymuje każdy z nas - w tym sensie wszyscy jesteśmy konsekrowani - poświęceni Bogu. Czy o tym wiemy? Czy to w sobie pielęgnujemy? To jest dar, dzięki któremu potrafimy przyjąć miłość Chrystusa i na nią odpowiadać - możemy sobie uświadomić, kim tak naprawdę jesteśmy, jak wielka jest nasza godność. Konsekracja jest darem - darem powszechnym - ale też zadaniem. Konsekracja jest "dla", jesteśmy powołani i posłani do uświęcania świata. Wszyscy - nie tylko zakonnicy i zakonnice, członkowie Instytutów Świeckich czy osoby duchowne. Jan Paweł II mówi w Redemptor Hominis:
(...) ludzie świeccy, jako poświęceni Chrystusowi, i namaszczeni Duchem Świętym, w przedziwny sposób są powołani i przygotowani do tego, aby rodziły się w nich zawsze coraz obfitsze owoce Ducha. Wszystkie bowiem ich uczynki, modlitwy i apostolskie przedsięwzięcia, życie małżeńskie i rodzinne, codzienna praca, wypoczynek ducha i ciała, jeśli odbywają się w Duchu, a nawet utrapienia życia, jeśli cierpliwie są znoszone, stają się duchowymi ofiarami... W ten sposób ludzie świeccy, jako zbożnie działający wszędzie czciciele Boga, sam świat Jemu poświęcają (34).
(...) Ta ewangelizacja, to znaczy głoszenie Chrystusa dokonywane zarówno świadectwem życia, jak i słowem, nabiera swoistego charakteru i szczególnej skuteczności przez to, że dokonuje się w zwykłych warunkach właściwych światu. (...) wszyscy powinni współpracować dla rozszerzania i wzrastania Królestwa Chrystusowego w świecie. Dlatego też ludzie świeccy maja się pilnie starać o głębsze poznawanie prawdy objawionej i usilnie błagać Boga o dar mądrości (35).
Dar i zadanie... Wybranie i posłanie... A w tym wszystkim największa jest miłość! (1 Kor 13, 13)
Na zakończenie skrót myśli:
PIECZĘĆ
W WODACH JORDANU OBMYCI
OBDAROWANI PIECZĘCIĄ
IDZIEMY.
PIECZĘĆ NAS STRZEŻE
KAŻDEGO DNIA
PROWADZI.
UPADAMY, BŁĄDZIMY
A ONA JEST -
NIEZATARTA.
|