
Dzieci naśladujące rodziców
część 5 (kontynuacja serii z listopada 2002 r.)
Przygotowanie do zawarcia małżeństwa i tworzenia rodziny powinno się rozpocząć około 15-20 lat przed ślubem. Tak. To dzieciństwo przygotowuje do dorosłego życia, w tym w większości przypadków do życia w małżeństwie.
Przygotowanie to rozpoczyna się oczywiście w formie zabawy. Chłopcy bawiąc się samochodami, klockami przygotowują się do pracy zawodowej niezbędnej dla utrzymania rodziny. Dziewczynki bawiąc się lalkami, rozwijają w sobie instynkt macierzyński. Zabawy te są jednocześnie przygotowaniem do podjęcia odpowiedzialności za współmałżonka i rodzinę.
Zapewnienie godziwych warunków bytowych wydaje się tutaj bardzo ważnym elementem ukrytym już w zabawie dzieci. Techniczne, organizacyjne
i przywódcze zdolności chłopca rozwijane w zabawie przydadzą się w przyszłości do utrzymania rodziny. Troska dziewczynki o lalki rozwija u niej zdolność w dorosłym życiu do zadbania o to, żeby dziecko było nakarmione i ubrane oraz miało właściwe warunki do życia.
Wydaje się, iż w zabawach dzieci ukryty jest pewien element pedagogiczny pouczający nawet dorosłych o tym, jaka jest hierarchia i kolejność wartości w tworzeniu rodziny. Ten element przejawia się w skierowaniu dziecka w stronę posiadania przyszłych dzieci. Wydaje się, iż zarówno dziewczynki, jak i chłopcy nie uczą się, jak być kiedyś mężem lub żoną, lecz jak być tatusiem czy mamusią. Występuje to w większym stopniu, im bardziej dziecko obserwuje najpierw swoich rodziców, jakimi są rodzicami, a później (dopiero w wieku młodzieńczym), jakimi są małżonkami. To przeświadczenie u dziecka wyrabia się tym łatwiej, im bardziej rodzice lgną do niego, niż do siebie nawzajem. Możemy zaobserwować pewien naturalny proces znacznie większego zainteresowania rodziców (zwłaszcza matki) swoim dzieckiem niż współmałżonkiem. Niekiedy mężowie nawet skarżą się, iż po urodzeniu dziecka ich żony pozostawiają ich w odstawce.
Co wynika ze wspomnianej hierarchii
wartości u dziecka?
Dziecko podejmuje wiele czynności na zasadzie naśladowania starszych, w tym rodziców, choć przejawia też wiele własnej inicjatywy. Zaskakuje tym bardzo pozytywnie swoich rodziców i przynosi im wielką dumę. Zatrzymam się w tym artykule nad naśladownictwem i jego implikacjami.
 |
Rodzice kilkuletniego (a także już rocznego) dziecka powinni sobie ciągle uświadamiać, że pociecha ciągle ich obserwuje i będzie naśladować. W związku z tym nawet jeśli np. mąż - świeży ojciec uważa, że jest w odstawce może o tym poważnie porozmawiać ze swoją żoną, jednakże powinien także uczyć się od swej małżonki, jak całą energię i zainteresowanie trzeba skierowywać w stronę rozwijającego się człowieczka. Podwojona energia dawana dziecku udzieli mu się i zakoduje jako wzorzec, z którego będzie czerpać w przyszłości. Osobną sprawą do omówienia jest kwestia rozpieszczania dziecka ale to jest temat do oddzielnego artykułu. Nie bez znaczenia są relacje między rodzicami, które zaważając na wizji małżeństwa u starszych dzieci, u młodszych są odbierane jako przyjazna ciepła atmosfera, dająca korzyść im jako dzieciom (por. artykuł "Jednomyślność w małżeństwie" z nru 6 i 7, 2002 r.).
Bardzo szybko i łatwo w rozwoju dziecka można zauważyć skutki jego bacznej obserwacji rodziców w postaci określonych postaw naśladowczych. Oto nierzadko można podglądnąć jak mały chłopak odgrywając dorosłego częstuje kogoś papierosem bądź też używa słów zasłyszanych wśród dorosłych, w tym przekleństw. Takim alarmującym sygnałem, że trzeba zmienić sposób mówienia, może być zjawisko sepleniącego wymawiania słów jakichś przekleństw przez dziecko, co świadczy, że szybciej nauczyło się ono przeklinać niż poprawnie mówić. U dziewczynek z kolei obserwujemy czułe zachęcanie przez nie lalek do różnych rzeczy, np. do jedzenia, bądź też dosyć ostrego nieraz karcenia lalek, kończących się nawet krzykiem i laniem lalkowych "podopiecznych". Jak silny jest tutaj wpływ wzoru bądź antywzoru świadczy chociażby fakt, że scena bardzo ostrej awantury jaką dziewczynka wyrządza swojej lalce trafiła ostatnio do reklamy uświadamiającej potrzebę walki z przemocą w rodzinie.
W następnym odcinku: O wpływie hormonów i wychowania na kształtowanie męskich bądź żeńskich cech psychicznych człowieka.
ks. Stanisław Kracik
|