Anegdoty o Papieżu
Niewielu było w całej historii ludzi postawionych tak wysoko jak Karol Wojtyła, którzy mieliby podobne poczucie humoru i dystans wobec siebie.
Papież się śmieje
Anegdoty o Papieżu wydano już w wielu książkach. Będzie ich na pewno więcej. Mimo upływu lat Jan Paweł II nie stracił swego pogodnego usposobienia. Przypomnijmy sobie niektóre zabawne sytuacje z życia Karola Wojtyły:
*
Z wierszyków na różne okazje
W 1955 roku, podczas spływu kajakowego Drawą, cała grupa dotarła na biwak o zmroku, potwornie zmęczona. Jedynie Wujek nie tracił rezonu i całą sytuację spuentował rymowanką:
"Za te całodzienne harce
Zmówię brewiarz przy latarce".
*
Podryw "na księdza"
Pewnego razu Karol Wojtyła wybrał się na samotną wycieczkę w góry. Ubrany sportowo, wyglądał tak, jak wielu innych turystów. W trakcie wędrówki spostrzegł, że zapomniał zegarka, podszedł więc do opalającej się na uboczu młodej kobiety i już miał zapytać o godzinę, gdy ta uśmiechnęła się.
- Zapomniał pan zegarka, co?
- A skąd pani wie? - zapytał zaskoczony Wojtyła.
- Z doświadczenia - odrzekła. - Jest pan dziś już dziesiątym mężczyzną, który zapomniał zegarka. Zaczyna się od zegarka, potem proponuje się winko, wieczorem dansing...
- Ależ proszę pani, ja jestem księdzem - przerwał jej zawstydzony Wojtyła.
- Wie pan - odpowiedziała rozbawiona nieznajoma - podrywano mnie w różny sposób, ale na księdza to pierwszy raz.
*
Biskup góral
W czasie jednej z wędrówek po górach biskup Karol Wojtyła spotkał górala, który - widząc wędrowca utrudzonego i zakurzonego - zapytał go, kim jest.
- Biskupem! - odpowiedział zziajany Wojtyła.
- Jak wyście som biskupem, to jo jestem papieżem! - wzruszył ramionami góral.
*
Jeździć po kardynalsku
Pewnego razu zapytano Karola Wojtyłę, czy uchodzi, aby kardynał jeździł na nartach. Wojtyła uśmiechnął się i odparł:
- Co nie uchodzi kardynałowi, to źle jeździć na nartach!
*
Jak czuje się piesek
Jeden z watykańskich prałatów chciał się nauczyć polskiego, więc sprowadził sobie nasz elementarz. Nauka była jednak tak pospieszna, że kiedy chciał się nową umiejętnością pochwalić przed Ojcem Świętym, coś mu się pomyliło i zamiast "Jak się czuje Papież" rzekł: "Jak się czuje piesek?" Papież spojrzał na niego zdumiony, po czym odparł: "Hau, hau".
*
Szklana klatka
Papież był bardzo niezadowolony z tego, że obwozi się go w szklanej klatce. Pomysłu tego broniła pewna Polka, mająca możliwość rozmowy z Janem Pawłem II w Krakowie.
- Ta klatka zmniejsza jednak ryzyko - tłumaczyła. - Nic nie poradzimy, że lękamy się o Waszą Świątobliwość...
- Ja też - uśmiechnął się Papież - niepokoję się o swoją świątobliwość.
|