JAN PAWEŁ II ODSZEDŁ DO PANA!
18.05.192002.04.2005
Papież Kościoła Chrystusowego,
Biskup Rzymu: 16.10.197802.04.2005
Papież, który zmienił świat... Dnia 16 października 1978 roku po konklawe wyszedł na balkon, pozdrowił tłum i przemówił po włosku: "Przybywam z dalekiego kraju, z dalekiego, lecz zawsze tak bliskiego przez łączność w wierze i tradycji chrześcijańskiej". Swoim młodym przyjaciołom, z którymi pływał po Mazurach, powiedział natomiast, że: "przesiadł się z kajaka na Łódź Piotrową". Tak rozpoczął się jeden z największych pontyfikatów w historii rzymskiego Kościoła. Po 26 latach, 178 dniach, 3 godzinach i 37 minutach jego pontyfikatu świat wygląda inaczej.
W rodzinie Kościoła umarł ojciec. Na jakiś czas staliśmy się sierotami. Autentycznie, przynajmniej ja osobiście, czułem się już od pierwszych chwil agonii Papieża i czuję nadal jak prawdziwa sierota. Od razu jednakże uświadomiłem sobie, że wszystko jest tak, jak było z Panem Jezusem i Jego apostołami. "Nie zostawię was sierotami - mówił Jezus - przyjdę do was... Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze - Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie" (por. J 14, 16-18). Oczekiwanie na następny pontyfikat jest podobne i zbiega się z oczekiwaniem na Ducha Świętego.
Nasz Papież odszedł w paschalnym czasie zmartwychwstania Chrystusa. Nas też słowa Jezusa (jak apostołów) i dziś pocieszają, a do nich dołączają się także Ewangelią zainspirowane i również z okresu wielkanocnego słowa Ojca Świętego: "Nie bójcie się!" Wszystko jest tak samo jak w Galilei po zmartwychwstaniu, tylko jeszcze więcej, na szczęście, z tym rozgłosu. Tym większa może być nasza pewność, że wszystko zakończy się wielką pociechą, ponieważ dobry Bóg już co najmniej dwieście sześćdziesiąt cztery razy powtarzał, nie tylko zapowiedź radości w słowach: "Ojciec da wam Pocieszyciela", lecz także prawdziwie Duch Święty znowu sowicie nas pocieszy, czego z serca sobie i wam DRODZY CZYTELNICY życzę. Alleluja!
ks. Stanisław
Ze wstępu i modlitwy wiernych ze Mszy św.
z niedzieli - 3.04.2005 roku
Wczoraj o godzinie 21:37 Boża Opatrzność powołała do wieczności Ojca Świętego Jana Pawła II. Stało się to w wigilię święta Bożego Miłosierdzia. Prawda o Bożym miłosierdziu była głęboko zakorzeniona w Jego sercu i nauczaniu.
Bogu bogatemu w miłosierdzie dziękujemy dziś za wielki dar pontyfikatu Jana Pawła II. Prosimy też, aby dzieło Jego życia owocowało w dalszej historii świata i by przemienioało nasze serca.
Cierpienie i śmierć, powszechnie szanowanego i ukochanego Papieża niezwykle mocno poruszyło światem, wyzwalając w ludzkich sercach najbardziej szlachetne uczucia.
Rozpoczynając sprawowanie Eucharystii, prośmy Boga o oczyszczenie naszych serc, abyśmy godnie mogli się modlić:
W Kalwarii 2002 roku Ojciec Święty powiedział:
"Kiedy nawiedzałem to sanktuarium w roku 1979, prosiłem, abyście się za mnie modlili za życia mojego i po mojej śmierci. Dziś dziękuję wam i wszystkim kalwaryjskim pielgrzymom za te modlitwy i za duchowe wsparcie, jakiego nieustannie doznaję. I nadal proszę: nie ustawajcie w tej modlitwie - raz jeszcze powtarzam - za życia mojego i po mojej śmierci. Ja zaś jak zawsze będę odwzajemniał tę waszą życzliwość, polecając wszystkich Miłosiernemu Chrystusowi
i Jego Matce".
Podejmując Jego życzenie prośmy:
1. Aby Kościół zdołał podjąć i kontynuować wielkie dziedzictwo pontyfikatu Jana Pawła II. Ciebie prosimy...
2. Aby świat zraniony przez grzechy, przyjął i wypełnił orędzie Jana Pawła II o wolności i pokoju. Ciebie prosimy...
3. Abyśmy za przykładem Ojca Świętego umieli oddać całe serce Bogu Miłosiernemu przez Maryję. Ciebie prosimy...
Boże Miłosierny, który przez posługę Jana Pawła II okazałeś tak wielką łaskę światu, usłysz prośby połączonej bólem żałoby rodziny ludzkiej. Przez Chrystusa Pana naszego.
Teksty liturgii wspólnie przygotowali
i do wykorzystania w prywatnych modlitwach zachęcają:
ks. Jan, ks. Janusz i ks. Stanisław
|