Henryk Pietras SJ
Po¶miertna kariera ¶w. Hipolita
Każde studia nad teologią przełomu II i III wieku, a również nad historią
Ko¶cioła tego okresu, zderzają się, chcąc nie chcąc, z enigmatyczną postacią
Hipolita. Mówiono o nim, że był biskupem, heretykiem - nowacjaninem, kapłanem
rzymskim, męczennikiem za wiarę, autorem mnóstwa dzieł, na cze¶ć którego
nawet miano sporządzić statułę, znalezioną następnie gdzie¶ w Rzymie czy
pod Rzymem i ustawioną w Bibliotece Watykańskiej. Dawno już zauważono,
że różnice pomiędzy poszczególymi dziełami przypisywanymi Hipolitowi są
tak duże, że trudno uwierzyć, by były dziełem jednego człowieka; w trakcie
tego artykułu postaram się omówić poszczególne stanowiska różnych autorów
i wyciągnąć jakie¶ wnioski.
W jednym z tych dzieł, mianowicie w Philosophoumena, zwanym również
Refutatio lub Elenchos, odnalezionym fragmentarycznie na początku XVIII
wieku, a w dużej czę¶ci w roku 1842 na Górze Atos pod imieniem Orygenesa,
autor zdradza wyraĽną niechęć do papieża Kaliksta oskarżając go o
malwersacje finansowe, herezję sabeliańską i w ogóle zdradę tradycji apostolskiej.
Jako że o Hipolicie mówiono, iż by antypapieżem, rozpowszechni a
się wie¶ć, że to w a¶nie ten konflikt miałby wręcz doprowadzić do wyboru
autora na biskupa jakiej¶ frakcji Ko¶cioła Rzymu. Autorstwo Orygenesa wykluczono
natychmiast, nigdy bowiem nie był on antypapieżem, a w Rzymie był tylko
z wizytą za papieża Zefiryna. Podejrzenie napisania dzieła padło więc na
Hipolita, czczonego jako męczennika i znanego już - w czasie odkrycia Elenchos
- ze statuły.
Jak było naprawdę? Trudno o jednoznaczną odpowiedĽ, przeanalizujmy
jednak wszystkie znane nam Ľródła i przyjrzyjmy się hipotezom uczonych.
-
Euzebiusz, HE VI, 20 - W bibliotece w Jerozolimie pozostały listy wielu
wybitnych ludzi, w tym Hipolita, który stał na czele jakiego¶ Ko¶cioła
w Arabii, innego niż Bostra;
-
HE VI, 22 - (w czasach papieża Kaliksta i Urbana) Hipolit oprócz
bardzo wielu innych dzieł napisał rozprawę O Wielkanocy, w której ustawił
chronologię, ułożył tak zwany kanon wielkanocny na przeciąg lat szesnastu
rozpoczynając na pierwszym roku panowania Aleksandra. Z reszty pism jego
przechowały się do naszych dni następujące: O hexahemeronie, O tym co nastąpiło
po hexahemeronie, Przeciwko Marcjonowi, O Pie¶ni nad pie¶niami, O niektórych
czę¶ciach Ezechiela, O Wielkanocy, Przeciwko wszystkim herezjom. Prócz
tego można by jeszcze wiele innych pism jego odszukać, jako że się u wielu
przechowywały braci".
-
Apolinary z Laodycei, tekst zidentyfikowany przez A. Maia, podaje, że Hipolit
był biskupem Rzymu. Wiadomo¶ć tę powtarzają w VI wieku Leon z Bizancjum
i Eustracjusz z Konstantynopola, potem inni.
-
Damazy I - ułożył epigram ku czci Hipolita męczennika, wcze¶niej nowacjanina.
-
Hieronim, De vir ill 61 - Hipolit, którego¶ ko¶cioła biskup (nazwy
miasta bowiem nie mogłem się dowiedzieć) napisał O sposobie liczenia czasu
Paschy [Ratione paschae et temporum canone]. W utworze tym doprowadzonym
do pierwszego roku panowania cesarza Aleksandra [Sewera, 222 r.] wyliczył
cykl szesnastu lat, który Grecy nazywają szesnastoleciem" (hekkaidekaeterida).
Przyczynił się tym samym do powstania [chronologii] Euzebiusza, który obliczył
cykl paschalny dziewiętnastu lat, to jest enneakaidekaeterida.
-
Napisał kilka komentarzy do Pisma ¦więtego. Znalazłem następujące
spo¶ród nich: Do Hexaemeronu, Do Księgi Wyj¶cia, Do Pie¶ni nad pie¶niami,
Genezy, Zachariasza, Psalmów, Izajasza, O Danielu, O Apokalipsie, O Przysłowiach,
O Eklezjastesie, O Saulu i Pytonissie, O antychry¶cie, O zmartwychwstaniu,
Przeciw Marcjonowi, O Wielkanocy, Przeciw wszystkim herezjom i homilię
O chwale Zbawiciela, w której zaznacza, że wygłosił ją w ko¶ciele w obecno¶ci
Orygenesa.
-
Ambroży.... zachęcał Orygenesa do współzawodnictwa z nim, ażeby napisał
obja¶nienia do Pisma ¦więtego [...]".
-
Tak zwany Katalog Liberiusza z 354 roku pod datą AD 235 podaje, że kapłan
Hipolit wraz z papieżem Poncjanem zostali skazani na wygnanie na Sardynię,
okre¶laną jako insula nociva, gdzie ponie¶li ¶mierć.
-
Prudencjusz (IV/Vw), Peristephanon, hymn XI, o męczeństwie Hipolita. w
akapicie 1165 pisze, że dawniej był zwolennikiem schizmy Nowata.
-
Papież Galazy (492-496) czyni z niego biskupa Arabii, prawdopodobnie pod
wpływem Rufinowego tłumaczenia Historii ko¶cielnej Euzebiusza, a Kronikon
paschale z VII w. przedstawia go jako biskupa Porto pod Rzymem.
-
Focjusz, Biblioteka 121 - Przeczytali¶my niewielką książkę Hipolita.
Hipolit był uczniem Ireneusza. Jest to rozprawa skierowana przeciw trzydziestu
dwom herezjom. Na początek autor wysuwa dositeanów i dochodzi aż do Noeta
i noetynów. Te herezje, powiada, obalił Ireneusz w swoich homiliach. Przegląd
ich dał wła¶nie Hipolit i również w tym celu, powiada, napisał tę książkę.
-
Styl książki jest jasny, prosty, nieco wzniosły, nie wykazuje skłonno¶ci
do attycyzmu. Autor wypowiada pewne my¶li, które rozmijają się z prawdą,
a zwłaszcza gdy twierdzi, że List do Hebrajczyków nie wyszedł spod pióra
Pawła Apostoła. Podobno głosił kazania dla ludu za przykładem Orygenesa,
z którym się bardzo zaprzyjaĽnił. Był entuzjastą jego twórczo¶ci pisarskiej
do tego stopnia, że nakłonił go do opracowania komentarza do Pisma ¦więtego.
Oddał do jego dyspozycji siedmiu stenografów i tyluż kaligrafów, których
sam opłacał...".
-
Biblioteka 232 - Hipolit i Ireneusz utrzymują, że List do Hebrajczyków
Pawła nie jest jego autorstwa".
-
Warto jeszcze zauważyć, że Martyrologium hieronimiańskie wspomina różnych
Hipolitów pod dziewięcioma datami; wszystkich próbuje zidentyfikować
ojciec Leclercq W DACL.
Przez całe stulecia dokładano starań, by sharmonizować te wiadomo¶ci,
mimo tkwiących w nich sprzeczno¶ci. Jednemu Hipolitowi przypisywano więc
wszystkie występujące pod jego imieniem dzieła, nie zważając na istniejące
między nimi różnice. Co najwyżej zastanawiano się nad rozległo¶cią zainteresowań
ich autora.
Materialnym wsparciem dla takiego utożsamienia była wspominana
już statua, datowana na III wiek, a odkryta podobno na tak zwanym
cmentarzu Hipolita" przy bramie tyburtyńskiej w Rzymie; siedzącej figurze
naturalnej wielko¶ci brakowało głowy i kończyn, a i reszta by a mocno zniszczona.
Na jej cokole wygrawerowano spis dzieł. które uznano za hipolitańskie,
oraz kalendarz obchodów Paschy, o którym także wiadomo, że był dziełem
Hipolita. To naprowadziło na natychmiastową wręcz identyfikację siedzącej
postaci ze ¶więtym Hipolitem. Figurze doprawiono więc brodatą głowę i ustawiono
w Bibliotece Watykańskiej, podpisując: STATUA HIPPOLYTI PORTUENSIS EPISCOPI...
Taki stan wiedzy przeszedł do podręczników i w wielu jest obecny do dzi¶.
Na statui znajdują się tytuły następujących dzieł:
-
(1) O Psalmach; (2) O brzuchomówczyni (O Pytonisie z Endor); (3) O Ewangelii
Jana i Apokalipsie; (4) O charyzmatach; (5) Tradycja Apostolska; (6) Kronika;
(7) Przeciwko Grekom i Platonowi czyli o wszech¶wiecie; (8) Zachęta dla
Seweryny; (9) Wyja¶nienie daty Paschy i jej obliczenia; (10) Ody do całego
Pisma; (11) O Bogu i zmartwychwstaniu ciał; (12) O dobru i pochodzeniu
zła.
Zauważmy, jakie tytuły mogły wskazywać na Hipolita. (1), (2) i (3)
potwierdza Hieronim; na (6) powołuje się autor Elenchos; o (7) pisze Focjusz;
(9) po¶wiadcza Euzebiusz i Hieronim; (11) - czę¶ciowo Hieronim; (12) Leclercq
przypuszcza tożsame z Przeciw Marcjonowi .
Słabą stroną tych identyfikacji jest jednak banalny fakt, że
na powyższe tematy pisało wówczas wielu chrze¶cijańskich pisarzy: O Psalmach
pisał również Orygenes i wielu innych, o Pytonisie Justyn, Tertulian i
Orygenes, obliczanie daty Paschy było konieczno¶cią wszystkich Ko¶ciołów,
a zmartwychwstanie tematem ze wszech miar apologetycznym, o czym ¶wiadczy
choćby pismo Atenagorasa. Zachodzi więc poważne podejrzenie, że najpierw
była potrzebna identyfikacja postaci ze statuły z Hipolitem, by następnie
znaleĽć autora dla dzieł tam wymienionych.
Statułą tą zajęła się pani archeolog Margherita Guarducci i w
swych kolejnych pracach ukazała ją jako do¶ć dowolną składankę różnych
elementów. A analizy ubioru wyrze bionej osoby okazuje się, że figura jest
złożona z okaleczonej marmurowej postaci żeńskiej siedzącej na tronie,
wykonanej w pierwszej połowie II wieku, a ozdobionej napisami greckimi
w latach 222-235. Ornamenty wskazują, że musiała to być filozofka którą
można by utożsamić z Temistą z Lampsaco, uczennicą Epikura. O stopniu zniszczenia
figury ¶wiadczyć może zapis wydatku, jaki poniosła Biblioteka Apostolska
w dniu 16 IV 1551 roku, kiedy jej prefektem był kardynał Marcello Cervini,
póĽniejszy papież na trzy tygodnie, Marcello II. Otóż zapłacono dwa skudy
i osiem julianów za transport kamienia (sasso) z wyrytym kalendarzem greckim
z Galerii Papieskiej (dzi¶ Galeria Rafaela) do biblioteki - chodziłoby
o tę wła¶nie czę¶ć rzeĽby, tak zniszconą, że okre¶lono ją zaledwie nader
ogólnym s owem sasso. Drugą czę¶ć stanowią nogi i stopy pochodzące z innej
statuły, również żeńskiej, trochę jednak większej. Ukoronowaniem jest dadanie
głowy, której wzór widzi pani archeolog w figurze ¶w. Piotra z Bazyliki
Watykańskiej. Dokonał tego montażu samodzielnie Pirro Ligorio, główny architekt
Bazyliki Watykańskiej po Michale Aniele, przedstawiający się jako znalazca
figury i jej rekonstruktor. Tenże prawdopodobnie dołożył cały opis dotyczący
znalezienia w okolicach Verano na podstawie identyfikacji wymienionych
na cokole dzieł z pismami Hipolita. Ta za¶ opierała się tak naprawdę na
zbieżno¶ci (przypuszczalnej!) jedynie kilku tytułów, jak już zaznaczyłem.
Pani Guarducci daje kilka innych przykładów na takie dopasowywanie faktów
do teorii przez Pirro Ligorio. O tym, gdzie powinna" być znaleziona
statuła ¶w. Hipolita Ligorio wiedział być może z Liber Pontificalis, który
podaje, że papież Hadrian I (772-795) odnowił cmentarz ¶więtego Hipolita
przy ko¶ciele ¶więtego Wawrzyńca, oraz z ¶redniowiecznej tradycji, wedle
której nazywano wzgórze przy tym ko¶ciele mons sancti Ypoliti. Przytaczana
autorka snuje hipotezę, że figura filozofki mogła stać w jakim¶ kulturalnym"
miejscu, na przykład w bibliotece Panteonu, założonej przez Aleksandra
Sawera; to tłumaczyłoby, dlaczego kalendarz zaczyna się od pierwszego roku
jego panowania. Spis tytułów na cokole interpretuje za¶ po prostu jako
katalog jednej szafy ze zwojami
Wyłom w jednolitej opinii na temat enigmatycznego Hipolita uczynił
jednak, jeszcze przed odkryciami związanymi ze statułą, Pierre Nautin w
1947 roku. Powtórzył i u¶ci¶lił swoje stanowisko w 1961 roku, a stre¶cił
w Dizionario Patristico e di Antichit Cristiane (1791nn). Jego zdaniem
Hipolit jest autorem następujących dzieł, znanych z fragmentów zachowanych
w kilku językach, lub przynajmniej z tytułu:
-
Seria A: (1) O Księdze Rodzaju (2) O błogosławieństwach Jakuba; (3) O błogosławieństwach
Balaama; (4) O Księdze Sędziów; (5) O Księdze Rut; (6) O Księgach Samuele;
(7) O Księdze Psalmów; (8) O Księdze Przysłów; (9) O Księdze Ecclezjastesa;
(10) O Pie¶ni nad pie¶niami; (11) O Księdze Ezechiela; (12) O Księdze Daniela;
(13) O Ewangelii Mateusza 24, 15-34; (14) O Apokalipsie; (15) O Chrystusie
i Antychry¶cie; (16) O zmartwychwstaniu, dedykowane cesarzowej Mammei,
matce Aleksandra Sewera, czyli z lat 222-235; (17) O ¦więcie Paschy; (18)
Syntagma przeciwko wszystkim herezjom, z których zachowała sią polemika
z ostatnią opisaną, czyli Przeciw Noetosowi (=CN) .
Kto¶ inny natomiast byłby autorem tych oto pism:
-
Seria B: (1) Elenchos przeciwko wszystkim herezjom (Philosophoumena lub
Refutatio); (2) O wszech¶wiecie (peri panton), zwane również Przeciwko
Grekom i Platonowi o przyczynach wszech¶wiata; (3) Kronika z roku 235.
Jako że B/2 występuje w manuskrypcie pod imieniem Josipos",
a jedno ¶wiadectwo to samo imię przypisuje też Kronice, Nautin całą serię
pism, oznaczoną literą B przypisuje Josipowi, który miałby być antypapieżem
przeciwko Kalikstowi. Problem jedynie w tym, że o takim cz owieku milczą
wszystkie Ľródła.
Głównym argumentem Nautina za odmiennym autorstwem Syntagmy (A/18)
i Philosophoumena (B/1), było spostrzeżenie, że Syntagma zwalcza herezje
w oparciu o Pismo ¦więte, a drugie dzieło odnosi wszystkie herezje do szkół
filozoficznych. Niezwykle wnikliwie porównuje też Kronikę z danymi chronologicznymi
znanymi z jednogło¶nie hipolitowego Komentarza do Księgi Daniela i dowodzi,
że się nie zgadza.
Hipoteza Nautina wznieciła wiele dyskusji, które dalej trwają.
W 1976 roku odbyła się sesja na Augustinianum", w czasie
której profesorzy Vincenzo Loi i Manlio Simonetti zgodzili się z
podziałem pism przypisywanych Hipolitowi, odrzucili jednak wiarę w istnienie
Josipa, postulując istnienie dwóch Hipolitów: kapłana rzymskiego i biskupa
jakiego¶ miasta na Wschodzie, których pomylił Euzebiusz, a za nim Hieronim
i wszyscy inni. Hipoteza ta upowszechniła się w nauce na paręna¶cie lat.
Sami jednak profesorzy Augustinianum" nie dali spokoju kwestii, i
w roku 1989 po¶więcili Hipolitowi spotkanie panelowe na rozpoczęcie roku
akademickiego. Joseph Frickel od nowa opowiedział się za jednym Hipolitem,
kapłanem rzymskim, polemizując z założeniem Nautina, że CN jest reprezentatywną
czę¶cią Syntagmy. Z porównania wiadmo¶ci o Noecie z tego dziełka, oraz
tego, co pisze na ten temat Epifaniusz w Panarion 57 wynika, że Epifaniusz
opierał się na jakim¶ starszym i prostszym Ľródle, niż CN, które z kolei
mogłoby być odrębnym dziełkiem Hipolita, napisanym w celach teologicznych,
dla wyja¶nienia doktryny Logosu w opozycji do monarchianina Noetosa. Z
kolei wskazuje na podobieństwa między CN i Elenchos - niezbyt liczne -
i kończy twierdzeniem, że według wszelkiego prawdopodobieństwa ciągle chodzi
o jednego autora, tego, którego dzieła wypisano na postumencie statuły
z Biblioteki Watykańskiej.
Wręcz odwrotne stanowisko zajął wtedy Manlio Simonetti. Nie zgodził
się z argumentami Frickela za podwójną redakcją CN dokonaną przez Hipolita,
ani za jedno¶cią autora Elenchos i CN dowodząc, że pierwsze odpowiada mentalno¶ci
teologicznej Rzymu, a drugie nie. Jednym z najpoważniejszych - moim zdaniem
- argumentów Simonettiego jest spostrzeżenie, że w Rzymie, w przeciwieństwie
do Wschodu, prawie w ogóle nie uprawiano egzegezy Pisma ¦więtego i nie
pisano komentarzy biblijnych. Gdyby autorem licznych pism egzegetcznych
znanych pod imieniem Hipolita miał być Rzymianin, byłby to wyjątek wręcz
nieprawdopodobny. Na dodatek, gdyby tak było, prawdopodobnie sława autora
skłoniłaby innych do na¶ladownictwa tego typu twórczo¶ci. Nic za¶ takiego
nie miało miejsca, a przynajmniej żadne znane dzi¶ ród a tego nie
potwierdzają. Na dodatek analiza Elenchos, niewątpliwie napisanego w Rzymie,
wykazuje minimalne zainteresowanie Biblią ze strony autora, rzecz prawie
że niemożliwa w wypadku wytrawnego egzegety, o którym wiadomo, że głosił
wiele kazań, i to tak dobrych, że poszedł go raz posłuchać nawet sam Orygenes,
jak dowiedział się skąd¶ ¶w. Hieronim. Ten fakt jest zresztą kolejną przesłanką
dla odróżnienia autora - egzegety od Hipolita Rzymskiego, gdyż na Zachodzie
raczej prezbiterzy nie głosili kazań, tylko biskupi, a Orygenes był w Rzymie
za papieża Zefiryna, czyli przed hipotetyczną schizmą Hipolita i jego antypapiestwem.
W interpretacji statuły Simonetti zgadza się z panią Guarducci proponując
tylko inną hipotezę co do miejsca ustawienia statuły w starożytnym Rzymie.
Miałaby to być nie biblioteka w Panteonie, ale siedziba jakiej¶ wspólnoty
chrze¶cijańskiej, której potrzebny był kalendarz dla wyznaczania daty Wielkanocy
i dlatego wyryli go na statule, co do której zapomniano już, że przedstawiała
uczennicę Epikura. Inne tytuły byłyby za¶ spisem ksiąg w posiadaniu tejże
wspólnoty. W rezultacie Hipolit Rzymski (je¶li w ogóle Hipolit) byłby autorem
tylko Elenchos, Przeciwko Grekom i Platonowi i ewentualnie Kroniki. Fakt,
że pierwsze z tych dzieł zachowało się pod imieniem Orygenesa, drugie Josipa,
a trzecie jest anonimowe lub Josipowe (tylko utożsamiane z Kroniką wspomnianą
na statule) mógłby ¶wiadczyć o tym, że zwolennicy rzymskiego autora uznawanego
za schizmatyka i antypapieża ukrywali jego pisma pod cudzymi imionami.
Była to praktyka do¶ć powszechna, a najlepszym na to przykładem są pisma
Apolinarego podpisywane imieniem - między innymi - Atanazego.
Równie podejrzane" jest przypisywanie Hipolitowi Rzymskiemu
Tradycji Apostolskiej, której tekst jest w rzeczywisto¶ci rekonstrukcją
dokonaną przez Schwartza na podstawie póĽniejszych dokumentów, a tylko
utożsamiony z jednym z tytułów na statule, co do charakteru której naonczas
nikt nie miał wątpliwo¶ci. Jest to za¶ o tyle wątpliwe, że jedyny znany
fragment grecki tekstu nosi inny tytuł niż na statule. Na temat tego dziełka
istnieje jednak odrębna potężna literatura, która tylko czę¶ciowo dotyka
problemu jedno¶ci" Hipolita. Opinie za¶ wahają się od jednoznacznego
uznawania autorstwa Hipolita, po uznanie pisma za sztuczny twór nowoczesnej
nauki.
Pies szczeka, a karawana idzie dalej".
W dyskusję włączył się Victor Saxer uznając stanowisko Simonettiego,
wątpiącego czy w ogóle był w Rzymie jaki¶ Hipolit, za skrajne i proponując
nowe rozwiązanie. W rezultacie, przede wszystkim w drugim ze wspomnnianych
w poprzednim przypisie opracowań, skłania się do uznania istnienia dwóch
Hipolitów, wschodniego - znanego Euzebiuszowi - i Rzymskiego - antypapieża
za czasów Kaliksta, Urbana i Poncjana (ok. 217-235), który jednak na wygnaniu
pojednał się z papieżem i Ko¶ciołem i dlatego został oficjalnie uznany
za ¶więtego męczennika, jednakże bez uznania ważno¶ci jego episkopatu;
stąd liturgiczny tytu "kap an i męczennik". Tenże Hipolit utożsamiłby
się w póĽniejszej legendzie hagiograficznej z Hipolitem biskupem Pontu,
który jednak nie istniał naprawdę. Autor nie podejmuje się rozgraniczenia,
które z dzieł byłyby Hipolita Wschodniego, a które Rzymskiego. W stosunku
do Tradycji Apostolskiej pozostaje za¶ na stanowisku, że nie ma powodów,
by wątpić w autorstwo Hipolita.
W roku 1995 ukazała się książka, która wprowadziła pewne modyfikacje
w istniejące hipotezy. W bardzo systematyczny sposób odniósł się do niej
Simonetti w obszernym artykule; za nim streszczam wyrażone w niej poglądy.
Autor podkre¶lił znaczenie wspólnot ko¶cielnych, jakie w Rzymie mogły gromadzić
się wokół Kaliksta i wokół jego antagonisty w osobie autora Elenchos. Różnice
pomiędzy obu wspólnotami miałyby charakter doktrynalny: Kalikst skłaniałby
się ku tradycyjnemu monarchianizmowi, podczas gdy opozycja" opierała
się na rozwijającej się coraz bardziej teologii Logosu podkre¶lającej rozróżnienie
Ojca i Syna. Miałem już okazję gdzie indziej wykazać - a przynajmniej "pokazać"
- że rzymski monarchianizm nie był koncesją na rzecz sabelianizmu, ale
płynął przede wszystkim z obawy rozbicia monoteizmu i popadnięcia w triteizm.
Na czele wspólnoty opozycyjnej miałby po autorze Elenchos stanąć kapłan
Hipolit, póĽniejszy męczennik, który w Przeciw Noetosowi wykazał, że doktryna
oddzielająca Ojca i Syna w duchu antymonarchiańskim nie tworzy niebezpieczeństwa
triteizmu. Dziełem tym miałoby się mu udać pogodzić antagonistów, a znakiem
tej zgody byłoby ustawienie w ko¶cielnym miejscu publicznym statuły zapomnianej
filozofki, której to statui nadano znaczenie wybrażenia Chrystusa-Mądro¶ci.
Dzieła wymienione na cokole statuły byłyby pismami powstałymi w ramach
tej wspólnoty, którą okre¶lili¶my jako opozycyjną, bez wględu na to, kto
był ich autorem: anonimowy autor Elenchos (jak widzieli¶my, utożsamiany
z enigmatycznym Josipem przez Nautina), Hipolit (jak suponuje Saxer), czy
jeszcze inni, obecnie nieznani.
Hipoteza ta jednak wymagałaby, żeby Hipolit napisał swoje CN
do¶ć póĽno, po ¶mierci Kaliksta, gdyż wiadomo skąd inąd, że Hipolit pogodził
się z papieżem Poncjanem dopiero około roku 235, czyli po napisaniu przez
Tertuliana polemiki z Prakseaszem. Porównanie tych dwóch dziełek wskazuje
za¶ raczej na pierwszeństwo chronologiczne Tertuliana.
Niepotrzebnym wydaje się przytaczanie wszystkich dyskutowanych
przez Simonettiego punktów należących do tez i hipotez Brenta, zwłaszcza
odnoszących się do konstytucji Ko¶cioła w Rzymie na przełomie II i III
wieku. Ważne jednak jest, że Brent skłonił Simonettiego do dopuszczenia
możliwo¶ci innej, niż głoszona przez niego do tej pory. Co prawda dalej
skłonny jest on utożsamiać autora CN z Hipolitem wspominanym przez Euzebiusz
i Hieronima jako biskupa jakiego¶ miejsca w Azji i odróżniać go od autora
rzymskiego, ale widzi również możliwo¶ć przyjęcia, że było inaczej: tenże
Hipolit, wykształcony na Wschodzie i obeznany z tamtejszą teologią i egzegezą,
mógłby się przenie¶ć za młodu do Rzymu, po lub przed napisaniem CN. Tam
nawiązałby kontakt z autorem Elenchos i jego wspólnotą, jako prezbiter,
a po zej¶ciu ze sceny tegoż i Kaliksta przejąłby przywódctwo grupy i doprowadził
do zgody ze wspólnotą papieża Poncjana. Dwie sprawy pozostawałyby jednak
poza możliwo¶cią akceptacji: jedno¶ć autora wszystkich pism znanych pod
imieniem Hipolita i łączenie Hipolita lub jakiegokolwiek innego pisarza
ze statułą i tytułami wymienionych na niej dzieł.
Mamy więc - grosso modo - cztery opinie. Zbierzmy je z małym
komentarzem.
-
1) Był jeden Hipolit, autor dzieł wymienionych przez Euzebiusza i Hieronima,
ponadto uczczony statułą, na której wyryto inne tytuły jego pism.
Opinia ta nie bierze pod uwagę różnic doktrynalnych pomiędzy poszczególnyi
dziełami, zwłaszcza Elenchos i Przeciw Noetosowi oraz nie wyja¶nia, co
zrobić z wiadomo¶cią Euzebiusza o Hipolicie - biskupie wschodnim.
-
2) Autorem Elenchos, Przeciw Grekom i Platonowi, Kroniki, kalendarza paschalnego
i niektórych innych dzieł wymienionych na statule jest Josip, nieznany
skądinąd antypapież. Hipolit za¶ jest egzegetą wschodnim i jemu należy
przypisać Syntagmę z której pozostało tylko Przeciw Noetosowi, oraz
komentarze biblijne z Komentarzem do Daniela na czele.
Rekonstrukcja opiera się na skromnej tradycji rękopi¶miennej przekazującej
Przeciw Grekom... pod imieniem Josipa oraz na przyznawaniu się autora Elenchos
do napisania tego dzieła. O rzeczywistym Josipie nikt jednak nie słyszał.
Wydaje się też, że przypisanie autorstwa kalendarza Josipowi nie jest do
końca udokumentowane.
-
3) Było dwóch Hipolitów: rzymski antypapież, autor Tradycji Apostolskiej,
Przeciw Grekom..., Elenchos, Kroniki, kalendarza i może czego¶ innego,
następnie męczennik, oraz wschodni teolog i egzegeta, autor innych dzieł.
¦cisłe rozgraniczenie czyje co jest nie jest jednak do końca jedoznaczne.
Opinia unikająca skrajno¶ci. Tradycję Apostolską i kalendarz przypisuje
jednak Hipolitowi Rzymskiemu na słowo.
-
4) Było trzech autorów: nieznany z imienia autor Elenchos, antypapież,
następnie Hipolit przybyły do Rzymu ze Wschodu, autor Przeciw Noetosowi
i innych pism egzegetycznych, oraz inny autor dzieła znanego obecnie jako
Tradycja Apostolska, przy założeniu, że jest to jedno dzieło, a nie dziewiętnastowieczna
składanka co najmniej dwóch elementów.
Opinia sugestywna, choć nie wyja¶niająca, dlaczego Hipolit był znany
jako biskup w Arabii.
Na tym etapie można by zapytać, czego jeszcze nie wzięto pod
uwagę, a mogłoby posłużyć dla dalszych precyzacji. Niewiele tego pozostało.
Ciągle trzeba bowiem pamiętać, jak przypomina A.G. Martimort, że Hipolit
Rzymski jest odnotowany w Rzymie jako męczennik i cieszył się należnym
kultem przy via Tiburtina i jako taki jest zapisany w Kronice z 354 roku.
Moim zdaniem jednak nie wyciągniąto jeszcze wszystkich wniosków z faktu,
że wszystkie pisma wchodzące w grę są napisane po grecku. Pożytecznym też
byłoby ustalić, jakie kalendarz wyryty na statule zawiera podobieństwa
do innych znanych kalendarzy. Jest to jednak najstarsze znane nam obliczenie
¶więta Paschy i jak dotąd nie ma go z czym porównać. Być może, niedocenionym
też faktem jest antyrzymsko¶ć Hipolita widoczna w Komentarzu do Daniela
i w Antychry¶cie. Zajmijmy sią tymi niedocenionymi - w moim przeczuciu
- danymi.
Autorzy zgodnie podkre¶lają, że pisanie po grecku w Rzymie w
ówczesnej epoce było już raczej egzotyczne, gdyż łacina stawa a się coraz
powszechniejsza także w sferach ko¶cielnych. Z przełomu II i III wieku
nie zachowało się jednak prawie nic z chrze¶cijańskiej literatury rzymskiej.
Dopiero po roku 250 powstanie tam De Trinitate Nowacjana. Je¶li jednak
w Rzymie istniała jaka¶ biblioteka pism greckich, której odbiciem jest
spis dzieł na statui Hipolita", to istnieją dwie możliwo¶ci: albo
była to kolekcja dzieł rzadkich", albo należała do ¶ci¶le okre¶lonej
wspólnoty greckojęzycznej. Odrębno¶ć języka z naturalnych względów musiała
powodować pewne nieporozumienia i poczucie nieufno¶ci za strony wspólnoty
łacińskiej, na czele której stali biskupi Rzymu. Podobne dziwo" znajdujemy
również w łacińskim Lugdunum, gdzie Ireneusz przewodził chrze¶cijańskiej
oazie używającej języka greckiego. Ireneusz, jak wiadomo, pochodził z Azji,
losy jednak rzuciły go na Zachód z nieznanych dotąd powodów. Wiadomo też,
że Ireneusz przywiózł z sobą Ewangelię wg ¶w. Jana i jako pierwszy na Zachodzie
cytuje ją na równi z Synoptykami. Przywiózł też z sobą jakie¶ inne pisma,
którymi posługiwał się - chociażby - w układaniu Adversus haereses. Płynie
z tego przynajmniej jeden wniosek, że mianowicie mogła istnieć na Zachodzie,
a więc również w Rzymie, wspólnota greckojęzyczna, mniej lub bardziej separująca
się (i separowana) od łacinników, posiadająca dla własnego użytku pisma
importowane oraz produkcji własnej. Należałoby się również spodziewać,
że wspólnota ta utrzymywała znacznie szersze kontakty z Ko¶ciołami wschodnimi,
niż wspólnota łacinników. Je¶li więc Orygenes przyjechał do Rzymu - a nie
umiał po łacinie - był więc raczej go¶ćmi pobratymców.
Zauważyć wypada, że wspólnota grecka w Rzymie była reprezentantem
innej tradycji niż wspólnota z Lyonu. Ta ostatnia charakteryzowała się
bowiem silnymi akcentami judeochrze¶cijańskimi, podczas gdy w Rzymie -
jak ¶wiadczy o tym bezwględnie rzymski Elenchos - przeważa nastawienie
filozoficzne i zdecydowanie antymonarchiańskie. Pamiętamy, że jego autor
zarzuca Zefirynowi i Kalikstowi wręcz sabelianizm. Wiemy też - pisałem
już o tym powyżej - że oficjalny Ko¶ciół rzymski przede wszystkim bał się
rozbicia monarchii , co mog oby - zdaniem Rzymian - grozić triteizem. Choć
więc obie strony utrzymywały się zasadniczo w granicach ortodoksji, rozbieżno¶ć
aspektów w traktowaniu Trójcy ¦więtej mogła prowadzić do wzajemnych oskarżeń
o herezję.
PrzejdĽmy do antyrzymskiego nastawienia, wspólnego i autorowi
Elenchos w sensie krytyki oficjalnego Ko¶cioła w tym mie¶cie, i Hipolitowi
wschodniemu". Norelli tłumaczy to oficjalnymi prze¶ladowaniami i datuje
Antychrysta na prze¶ladowania z czasów Septymiusza Sewera lub przed nimi.
Cytuje jednakże opinię S. Mazzarino, który przyjmuje za datę napisania
Ant i DnKom okres panowania Aleksandra Sewera, czyli na okres bez prze¶ladowań
oficjalnych, ale z możliwymi lokalnymi.
Nie ma wątpliwo¶ci, że Hipolit odnosząc się do Apokalipsy kanonicznej
nazywa bestią Rzym, jego żelazo" (Ant 25, 1), jego podboje (25, 3).
Może jednak warto zauważyć, że liczbę antychrysta, czyli 666" interpretuje
jako LATEINOS (50, 3), czyli ŁACINNIK co ma niewątpliwy związek z językiem.
Nie można z tego wyciągać pochopnych wniosków, ale fakt, że Hipolitowi
takie wła¶nie słowo przyszło do głowy może jednak na co¶ wskazywać. Jest
za¶ wysoce prawdopodobne, że czytanie tej książki w Rzymie, z taką wła¶nie
interpretacją liczby bestii, raczej nie nastawiało pozytywnie do współwierzących
używających języka łacińskiego. Ponadto, niewiastą obleczoną w słońce"
z Ap 12, 1nn jest dla niego Ko¶ciół obleczony w Logos Ojca" (61);
niewątpliwie chodzi tu o cały prze¶ladowany Ko¶ciół, trudno jednak oprzeć
się wrażeniu, że chodzi przede wszystkim o ten Ko¶ciół, który uznaje Boski
Logos, w przeciwieństwie do monarchian, ale również w opozycji do rzymskich
teologów broniących się przed teologią Logosu. Logos występuje zresztą
dziesiątki razy na kartach tej książki i choć nie ma w niej wprost polemiki
antymonarchiańskiej, ¶wiadczyć to może o odczuwalnej przez autora wewnętrznej
potrzebie takiego akcentowania. Nic zresztą dziwnego, skoro ten sam autor
napisał również, według wszelkiego prawdopodobieństwa, CN.
Przypomnijmy w tym kontek¶cie najstarsze ¶wiadectwa, te z IV
wieku: Euzebiusz wie, że Hipolit był biskupem gdzie¶ w Arabii. Znana jest
predylekcja autora Historii ko¶cielnej do skrupulatnego wymieniania stolic
biskupich. Istnieje więc prawdopodobieństwo, że stara się ustalić
również stolicę Hipolita, ale nie uda o mu się. Powtarza tę niepe
ną wiadomo¶ć Hieronim i papież Galazy, natomiast Apolinary z Laodycei mówi,
że Hipolit był biskupem Rzymu.
Czy jest to do pogodzenia?
Wspólnota greckojęzyczna prawdopodobnie utrzymywała kontakty
z teologią wschodnią. Był u nich nawet Orygenes, mógł być i Hipolit, a
nawet mogliby się tam obaj spotkać. Używany język odgradzał ich od chrze¶cijan
mówiących po łacinie, możliwe więc, że istniała między nimi jaka¶ wzajemna
nieufno¶ć, mogąca stanowić zarzewie konfliktu. Rzeczywi¶cie, w, związku
z mało zdecydowanym - zdaniem Greków - stanowiskiem Zefiryna względem sabelianizmu,
grupa ta weszła w konflikt z łacinnikami. Dołożyło się do tego - w następnej
kolejno¶ci - napięcie spowodowane pewnym liberalizmem Kaliksta; ¶wiadectwem
tego jest Elenchos napisany przez jakiego¶ członka tej wspólnoty, zapewne
jej miejscowego przełożonego. Nie wydaje mi się koniecznym, by musiał być
biskupem i przez to antypapieżem. Być może, dla wspomożenia swoich, wschodni
biskup Hipolit zaczął w Rzymie bywać czę¶ciej, jako specjalista od herezji
ze swoją Syntagmą. Równocze¶nie jednak był on autorem takiego ujęcia monarchianizmu
Noetosa i takiego jej odparcia, które mogło stanowić podstawę porozumienia.
Może wła¶nie dlatego z takim naciskiem podkre¶la, że nauka o Logosie nie
prowadzi do uznawania dwóch Bogów (CN 11. 14). Wreszcie, w czasie jakiego¶
jego pobytu w Rzymie, mogło go dosięgnąć prze¶ladowanie i razem z miejscowym
biskupem Poncjanem znalazł się na wygnaniu i zginął.
Zobaczmy jeszcze kilka dodatkowych faktów mogących pomóc zrozumieć
póĽniejsze ¶wiadectwa i legendy. Papież Poncjan na wygnaniu zrzekł się
urzędu i nastał po nim Antero, który zdążył jednak zginąć męczeńsko jeszcze
przed ¶miercią Poncjana. Wybrano Fabiana. Legenda mówi, że gołębica siadła
na jego głowie, wskazując na niego przy wyborze. Powstanie takiej legendy
może ¶wiadczyć o tym, że wybór był kontrowersyjny i potrzebował jakiej¶
wyższej" legitymizacji. Czyżby łacinnicy nie byli zbytnio zgodni co do
osoby swojego biskupa? W każdym razie Fabian sprowadził ciała Poncjana
i Hipolita, jednego pogrzebał na cmentarzu Kaliksta, drugiego przy via
Tiburtina. Ustanowił też podział administracyjny Ko¶cioła rzymskiego na
siedem regionów diakonalnych, jak podaje Katalog Liberiusza. O Fabianie
wiemy ponadto, że Orygenes pisał do niego usprawiedliwiając swoje poglądy
teologiczne, nie wiadomo jednak, jak on na to zareagował. Można przypuszczać,
że Fabian nie przyłączył się do aleksandryjskich krytyk Orygenesa, gdyż
pewnie jego przeciwnicy skrzętnie by taki dokument przechowali i Hieronim
miałby jak znalazł.
Co z tego może wynikać?
Sprowadzenie ciała Hipolita do Rzymu i godny pochówek za sprawą
papieża mogło spowodować stopnienie napięcia między wspólnotą łacinników
i Greków. Również nowy podział administracyjny zasadniczo wprowadza się
wtedy, gdy chce się co¶ porządkować i zastąpić jakie¶ stare podziały, na
przykład oparte na więzach językowych, czym¶ nowym. Pow¶ciągliwo¶ć w stosunku
do Orygenesa także musiała Fabianowi zaskarbić sympatię Greków, zwłaszcza
że jego poprzednik Poncjan zdawał się zajmować w tej samej kwestii stanowisko
wręcz odwrotne. Gdy Damazy układał swoje inskrypcje, miał dane, że Hipolit
był biskupem, ale równocze¶nie czczonym męczennikiem. Nie znajdując Hipolita
w spisach biskupów Rzymu, zakładał, że musiał być jakim¶ odszczepieńcem.
Anachronicznie zrobił więc z niego nowacjanina (na dodatek myląc Nowacjana
z Nowatem); fakt, że mógł się w ten sposób bezkarnie pomylić o klkadziesiąt
lat ¶wiadczy o dużych brakach w dokumentacji historycznej Ko¶cioła w Rzymie.
Kult wytłumaczył za¶ tym, że pewnie Hipolit na wygnaniu pojednał się z
Poncjanem, co nie mogłoby mieć miejsca, gdyby nie zrzekł się episkopatu,
i tak - w sytuacji przypuszczalnej schizmy - nieważnego. W ten to sposób
z biskupa zrobił się prezbiter. Suponowanie takiego pojednania nie wydaje
się jednak potrzebne, gdyż Hipolit w konflikcie z Poncjanem w rzeczywisto¶ci
nigdy nie był, w przeciwieństwie do autora Elenchos, którego osobę przysłonił
Hipolit męczennik. Rzeczywiste pojednanie wspólnot rzymskich było raczej
dziełem Fabiana. Tradycja Hipolitowego episkopatu jednak trwała nadal,
a papież Galazy wiedział nawet, że był on biskupem Arabii, a pó niej -
na Bóg wie jakich podstawach - przypisano mu stolicę biskupią w Porto.
Tak więc być może chodzi o jedną i tę samą osobę: Hipolita z
Arabii z racji pochodzenia, nazywanego Rzymskim z powodu miejsca męczeństwa
o kultu, biskupa nazwanego prezbiterem dla uzasadnienia stosowno¶ci tego
kultu. Nie ma raczej powodu szukać innego Hipolita, czy też Josipa, chyba
że tylko w celu nadania jakiego¶ imienia anonimowemu autorowi Elenchos
i Kroniki.
Spis tytułów na statui watykańskiej pozostaje pamiątką po lekturach
chrze¶cijan grekojęzycznych w Rzymie, pisanych na miejscu lub z importu,
będących w ich posiadaniu w roku 222.
Riassunto
-
L´articolo si propone di riassumere tutte le opinioni su Ippolito, da Nautin
(1947) fin`a Una nuova proposta su Ippolito di M. Simonetti (Augustinianum
1996) e notes critique" di Martimort (BLE 97/1996). In seguito si
cerca di collezionare le dati tradizionali tramandati da Eusebio, Girolamo,
Damaso ecc. con certe intuizioni dei moderni. Si conclude che si potrebbe
ben trattare di un solo personaggio di questo nome restando anonimo l´autore
di Elenchos, Cronaca e Tradizione apostolica; i titoli elencati sulla "statua
di Ippolito" non n´entrano per niente. Un Ippolito vescovi di qualche localit
di Arabia, potrebbe visitare spesso Roma per sostenere una comunit
di lingua greca in questa citt . Infatti c´era una tensione tra i greci
e i latini a causa del monarchianismo generico di questi ultimi e forse
per i motivi linguistici. Tra i greci Ippolito sarebbe stato considerato
"il vescovo" senza essere antipapa. Arrestato insieme al papa Ponziano
diventato martire. Le reliquie di due vescovi (Ippolito e Ponziano) sono
state portate da Roma e sepolti con onore. Ci calm le tensioni
e le due comunit seguivano a venerare i loro vescovi - martiri in
due luoghi diversi. Con tempo la piet e l´agiografia ha fatto di
Ippolito un novaziano convertito e, per altre vie, gli ha assegnato la
sede di Ponto. Ci sarebbe quindi un Ippolito di Arabia detto Romano a causa
del luogo di morte, fama e culto; vescovo detto presbitero a causa della
convenienza di questo culto - inspiegabile in caso se fosse vescovo scismatico.